Przy ślubie w Trójmieście najpierw nanieście na mapę przygotowania, ceremonię i salę. Dopiero potem dodajcie zdjęcia. Przejazd z Gdańska do Gdyni nie powinien zawierać objazdu przez Sopot tylko dlatego, że nadmorski kadr dobrze wyglądał w inspiracjach. Najwięcej daje usunięcie zbędnego odcinka, a nie szukanie jednej „najlepszej” drogi dla wszystkich par.
Trzy adresy zamiast nazw miast
W zapytaniu o samochód podajcie dzielnicę lub dokładny adres. „Odbiór w Gdańsku” nie rozstrzyga, gdzie zaczyna się trasa. Zapiszcie też drugi odbiór, jeśli przygotowujecie się oddzielnie. Do wyceny potrzebny jest cały przebieg, a nie sam odcinek od ceremonii do wesela.
Przykładowo przy przygotowaniach w Gdańsku, ceremonii w Sopocie i przyjęciu w Gdyni szukajcie miejsca zdjęć w pobliżu kolejnych punktów. Powrót do Gdańska na sesję tworzy dodatkową podróż. Nie podajemy sztywnych czasów między miastami, bo bez adresów, dnia i godziny takie liczby nie nadają się do harmonogramu.
Główne Miasto w Gdańsku: sprawdźcie wjazd
W Głównym Mieście obowiązuje Strefa Ograniczonej Dostępności, a jej zakres bywa rozszerzany sezonowo. Zasady i dokumenty uprawniające do wjazdu opisuje Gdański Zarząd Dróg. Samochód ślubny nie powinien zakładać swobodnego wjazdu na podstawie samej dekoracji.
Jeżeli hotel lub miejsce ceremonii leży w strefie, przekażcie jego adres wynajmującemu i ustalcie z obiektem właściwą procedurę. Oddzielnie potwierdźcie punkt wysiadania oraz postój na czas uroczystości. Możliwość podjazdu nie oznacza, że auto może pozostać przez całą ceremonię dokładnie przy wejściu.
Przed ślubem sprawdźcie komunikaty drogowe
Dla Gdańska sprawdźcie aktualne utrudnienia publikowane przez zarządcę dróg. Zwróćcie uwagę na datę obowiązywania, a nie sam nagłówek. Roboty albo zamknięcie związane z wydarzeniem mogą dotyczyć tylko wybranych godzin. Kierowcy przekażcie informację o utrudnieniu przy Waszym konkretnym adresie.
Trasę porównajcie w nawigacji dla zbliżonego dnia tygodnia i godziny. Wynik potraktujcie jako punkt wyjścia. Na dzień ślubu ustalcie zapas i alternatywny dojazd, zamiast wpisywać minimalny czas z przejazdu późnym wieczorem. Do programu dodajcie także dojście od auta do miejsca ceremonii.
Zdjęcia nad morzem i zdjęcia z autem rozdzielcie
Nie każda lokalizacja dostępna pieszo nadaje się do sesji z Mustangiem. Przed wyborem miejsca fotograf powinien potwierdzić dojazd, legalny postój i tło. Jeśli chcecie zdjęcia na plaży, zaplanujcie pozostawienie samochodu w dozwolonym miejscu i dojście. Czas na tę część dodajcie do sesji, nie do samej jazdy.
Przy napiętym programie lepiej zrobić kadry z autem przy sali, a dłuższy spacer nad morzem zostawić na osobny termin. Unikniecie szukania parkingu w stroju ślubnym i oczekiwania gości. Konkretne propozycje ujęć są w poradniku fotograficznym.
Wesele poza miastem: ostatni kilometr też należy do trasy
Przy sali na Kaszubach albo poza główną drogą poproście obiekt o pinezkę do wjazdu dla gości. Zapytajcie o nawierzchnię i parking. Jeśli nawigacja proponuje gruntowy skrót, potwierdźcie go z obsługą, zanim przyjmiecie tę trasę jako docelową.
Do kierowcy wyślijcie jedną wiadomość: adresy w kolejności, godziny, wjazdy i kontakt do obiektu. Gościom jadącym osobno udostępnijcie docelową pinezkę. Nie organizujcie przejazdu w kolumnie wymagającej trzymania się auta pary młodej. Każdy powinien znać cel także wtedy, gdy rozdzielą Was światła.



